Category: Inne (page 2 of 2)

Konkurs – wygraj kurtkę KIPRUN RAIN.

Regulamin konkursu :

1. Konkurs zorganizowany jest przez Strong & Fit Women oraz Kalenji Poland.
2. Konkurs trwa od 19.01.2016r. od 19:30 do 09.02.2016r. do 23:59:59
3. Nagrodą w konkursie jest Kurtka KIPRUN RAIN od Kalenji o wartości 299,99 zł.
4. Osoba biorąca udział w konkursie musi spełnić następujące wymogi :
– jest fanem profilu Strong & Fit Women oraz Kalenji Poland
– udostępnia publicznie na swoim profilu grafikę konkursową
– miło będzie, jeśli zaprosi do udziału w konkursie 2 osoby poprzez oznaczenie ich w komentarzu
5. Zwycięzca zostanie wybrany losowo do tygodnia po zakończeniu konkursu.
6. Wyniki zostaną ogłoszone do 16.02.2016r. na fan page’u Strong & Fit Women.
7. Wygrywa jedna osoba.
8. Zwycięzca może wybrać model kurtki – damska lub męska, kolor oraz rozmiar.
9. Osoba, która zwycięży jest zobowiązana w ciągu 7 dni przesłać adres do wysyłki wraz z numer telefonu (dla kuriera) oraz informacje  z punktu 8.
10. Jeśli zwycięzca nie spełni wymogów z punktu 9 po upływie 7 dni o których mowa jest powyżej, zostanie wylosowana kolejna osoba. Dalsze postępowanie jest takie samo jak wspomniane w niniejszym regulaminie.
9. Nagrody wysyła Decathlon Polska.
10. Organizator zastrzega sobie wprowadzenie zmian w Regulaminie.

Życzymy wszystkim powodzenia!! 🙂

 

Grafika konkursowa :

kalenji konkurs

Tlen dla życia ?!

CELLFOOD = „magiczne” kropelki o intrygującym działaniu. 🙂

CELLFOOD jakie ma działanie wg producenta?

* dotlenia, odżywia i odtruwa komórki
* uzupełnia poziom energii bez sztucznej stymulacji
* eliminuje wolnych rodników (działanie antyoksydacyjne)
* pomaga utrzymać prawidłową równowagę pH
* przyspiesza wydalanie kwasu mlekowego, polepszając tym samym wydajność fizyczną
* poprawia wydolność organizmu
* wzmacnia system odpornościowy
* zmniejsza objawy alergiczne
* gwarantuje szybsze gojenie się ran
* ułatwia proces leczenia pourazowego
* poprawia funkcję mózgu
* poprawia koncentrację
* chroni płuca i pobudza funkcje oddychania

Kiedy stosować CELLFOOD ?
„CELLFOOD polecany jest jako środek wspomagający zdrowy styl życia (prawidłowe odżywianie i aktywność fizyczna), w przypadku niedoborów pokarmowych (spowodowanych stresem psychiczno-fizycznym, niezbilansowaną dietą, itp.), w zaburzeniach spowodowanych niedotlenieniem tkanek i organów (np. bólem głowy, trudnościami z koncentracją, zmęczeniem, itp.), w przypadku zwiększonej produkcji wolnych rodników i niedoboru przeciwutleniaczy (spowodowanych chorobami zapalnymi, zwyrodnieniowymi, zaburzeniami metabolicznymi i przyjmowaniem leków w połączeniu ze stresem oksydacyjnym), zaburzeniach czynności śródbłonka (choroby układu krążenia), niedoborach immunologicznych, przewlekłych zatruciach w (np. alkoholowych), w zespole nadwrażliwości chemicznej, fibromialgii i alergiach pokarmowych. Posiada również działanie detoksykujące. Jest polecany jako suplement diety podczas uprawiania sportu, zarówno amatorsko, jak i wyczynowo.”

Dla kogo zalecany jest CELLFOOD?
– wszystkim, którzy chcą zdrowo schudnąć
– wszystkim dbającym o zdrowie, formę i wygląd
– uprawiającym sport, także wyczynowo
– aktywnym, poddawanym dużej dawce stresu
– nadużywającym alkoholu i nikotyny
– w zaburzeniach snu i koncentracji
– w przewlekłych dolegliwościach bólowych, różnego pochodzenia
– w nawracających infekcjach
– przy alergiach pokarmowych

Moja opinia na temat kropli CELLFOOD :

Jestem zaskoczona pozytywnym działaniem tego produktu. Biorąc go regularnie 3 razy dziennie zauważyłam poprawę podczas treningów. Przede wszystkim zaczęłam swobodniej oddychać, moje problemy z oddechem zniknęły. Lepiej się czułam, ponieważ w tym roku walczę z anemią, podczas brania kropel zauważyłam poprawę w samopoczuciu. Myślę, że tutaj spełnia się założenie producenta, który mówi o tym, że podnosi się poziom ferrytyny. Podczas stosowania CELLFOOD zauważyłam ogólną poprawę kondycji. Produkt ten niestety ma jeden minus, którym jest wysoka cena jak dla biegacza amatora. Jednak myślę, że każdy kto jest ciekawy tego produktu powinien spróbować 3 miesięcznej „kuracji”. W tym czasie wyrobi sobie zdanie o produkcie i sprawdzi jak na niego wpływa. W chwili obecnej nie używam już kropelek, ale myślę nad tym, żeby sprawdzić jeszcze raz CELLFOOD na wiosnę w przyszłym roku i zobaczę podczas wiosennych startów jak wpłynął na moje bieganie.

IMG_20150419_121358

Rowerowa wyprawa do Szwecji! :)

Każdy z nas ma małe i duże marzenia.
Kilka dni temu spełniłam swoje marzenie – pojechałam z Poznania rowerem nad morze.
Jednak nie można stać w miejscu, trzeba marzyć dalej i działać.
Tak właśnie powstało moje nowe marzenie!
Biorę Meridkę i jedziemy do Gdyni, z Gdyni promem do Szwecji.
Spędzamy cały dzień jeżdżąc po Karlskrone  robimy zdjęcia, zwiedzamy i jesteśmy przepełnione szczęściem. 🙂
Zadowolone wracamy promem do Polski. 🙂
Brzmi to tak cudownie, prawda?
Zrobię jeden krok – znajdę dogodny termin dla siebie, rezerwuję bilet i spełniam swoje marzenie. 🙂
To takie proste, trzeba działać i osiągać cel, a nie stać w miejscu i zastanawiać się! 🙂

DSC_5207

Rejsy do Szwecji zaciekawiły mnie. 🙂

Zarówno miłośnik biegania i roweru znajdzie opcję dla siebie. 🙂

„BIEGOWY POTOP SZWEDZKI”

Spędzasz dwie noce na statku Stena Line Vision (rejs do Szwecji i powrót) możesz spać w kabinie lub się bawić na pokładzie 😀
Rano czeka na Ciebie śniadanie – obfity bufet szwedzki. 🙂 Na skandynawskim lądzie wybierasz odpowiednią dla siebie trasę i ruszasz z nowo poznanymi zakręconymi pozytywnie biegaczami na trening. 🙂 Później w programie przewidziane jest jeszcze zwiedzanie Karlskrony! 🙂 Dzień pełen atrakcji, noce pełne wrażeń i zabawy. 🙂 Ahh i żebyście zapamiętali tę wyprawę na dłużej – dostaniecie pamiątkowy medal! 🙂

biegowy_potop_logo_stena_09_2015_1280x502

Więcej informacji znajdziecie na stronie :  http://www.stenaline.pl/do-szwecji/rejsy-turystyczne/biegowy-potop

„ROWEROWY POTOP AZS”

Wolisz rower od biegania? To ten „potop” będzie idealny dla Ciebie! 🙂

Spędzisz dwie przepełnione zabawą noce na statku Stena Line, a w Szwecji wybierzesz jedną z pięciu rowerowych tras!
35, 60, 75, 95 a może 100km? Decyzja należy do Ciebie. Znasz swoją formę i wiesz na co Cię stać.
Czym forma będzie lepsza, tym więcej zwiedzisz ! To Ci Psikus 🙂

trasa

Opis 100km trasy brzmi kusząco! I ja się na nią skuszę!
Nie mogę się już doczekać mojej wyprawy. 🙂
Ty też nie zwlekaj i zapisz się już dziś. 🙂
Myślę, że warto. 🙂

rowerowy_potop_280x170

Więcej informacji o rowerowym potopie : http://www.stenaline.pl/do-szwecji/rejsy-turystyczne/rowerowy-potop

Rejsy do Szwecji z opisu są bardzo kuszące. Najchętniej pojechałabym na biegowy i rowerowy.
Jednak na rowerze mogę więcej zobaczyć i obiecałam sobie, że Meridka zwiedzi trochę świata!
Na samą myśl o kolejnej rowerowej przygodzie mam miliony endorfin i ogromny uśmiech na twarzy! :)))))))

Regeneracja sportowca = SEN

Sen jest nieodłączną częścią naszego życia, pozwala nam zregenerować siły i chroni nasz organizm przed wyczerpaniem. U osób aktywnych fizycznie jest to nieodłączna część treningu (zgodnie ze schematem jedz, trenuj, śpij). Powinniśmy spać 7 – 8h dziennie, żeby czuć się dobrze. O śnie nigdy nie powinno się zapominać, on i tak sam się o siebie upomni w odpowiednim momencie. W życiu sportowca regeneracja ma bardzo duże znaczenie. Jest sposobem zwiększenia wydajności oraz potencjalnie ma wpływ na poprawę wyników.

Sportowiec wyspany  = lepsza motywacja

Sportowiec wyspany  = więcej sił

Sportowiec wyspany = więcej werwy do pracy

Sportowiec wyspany  = mniejsza podatność na kontuzję

Sportowiec wyspany  = więcej chęci do treningu

Sportowiec wyspany  = dużo radości

20150621_063325

Najefektywniejszy sen jest w nocy. Wtedy organizm najlepiej się zregeneruje. Ja osobiście staram się kłaść spać najpóźniej o 23, a wstaje po 5. Jak pójdę później niż 23 to na drugi dzień w pracy jest ciężko wytrwać do 15.

Co jeśli nie dosypiamy? Nasza sprawność fizyczna, a także psychiczna się obniża. Nasza motywacja się zmniejsza, robimy się obojętni co do różnych rzeczy nawet co do treningu! Nasze reakcje są spowolnione, zmniejsza się zdolność koncentracji, stajemy się rozdrażnieni.

Niewyspanie oraz przemęczenie organizmu sprawia, że cięższe treningi męczą nasz jeszcze bardziej.
Możemy też wykonać je słabiej niż planowaliśmy. Nie jesteśmy w stanie utrzymać solidnego planu treningowego. Efekty treningów mogą być mniej zadowalające niż zakładaliśmy. Pamiętajmy o odpowiedniej ilości snu i dbajmy o to jeśli chcemy osiągnąć zamierzone wyniki. Dla lepszego samopoczucia, większej werwy i dni przepełnionych optymizmem. Odpowiednio przeprowadzony odpoczynek jest kluczem do SUKCESU!

 

DSC_0186

 

Żeby dobrze się wyspać to trzeba mieć coś wygodnego, fajnego i ładnego. Firma Muzzy Nightwear ma w ofercie ładne piżamki. Razem z Muzzy organizujemy konkurs. Nagrody są następujące :

1. Szlafrok + piżama „Atlantic Oceany”
2. Piżama bokserka żółta
3. Piżama kremowa „Coffee is my passion”

Zapraszamy serdecznie do udziału!

 

konkurs

 

DSC_0176 DSC_0192

Dlaczego nie biegnę maratonu ?

Każdy kto mnie zna wie, że uwielbiam długie dystanse.
Każdy kto mnie zna wie, że uwielbiam Królewski dystans.
Każdy kto mnie zna wie, że bieganie „dodaje mi skrzydeł”.
Każdy kto mnie zna wie, że bieganie daje mi multum radości!

Zanim odpowiem na pytanie zadane w tytule opiszę moje dwa starty w maratonie.

MARATOŃSKI DEBIUT.
Jest lipiec 2013. Magda bierze udział w konkursie, gdzie do wygrania jest pakiet na poznański maraton, owy pakiet wygrywa. 25 lipca wychodzi na pierwszy trening przygotowujący do maratonu. Warto wspomnieć, że zawsze lubiłam biegać, nigdy nie biegałam regularnie, w kwietniu 2013 przebiegłam pierwszy półmaraton bez przygotowania, po nim nie biegałam dobre 2 miesiące bo mnie łydki bolały. Wiedziałam, że maraton to poważny start dlatego jak połówki mogę biegać bez przygotowania tak do maratonu trzeba się przygotować! Ściągnęłam plan z Internetu, 4 treningi w tygodniu, niedziela długie wybiegania (16,18,20,22,24, 24,26,30km) Dwa tygodnie przed maratonem zmniejszyłam już kilometraż, bo czułam, że znowu łydki mnie zaczynają boleć.
Nadszedł dzień startu, jak w kwietniu nie wiedziałam co robię na starcie poznańskiego półmaratonu i co to jest 21 km, tak teraz byłam przekonana, że przebiegnę maraton! Plan na maraton? Dobiec do mety. Biegło się super, po drodze rozmowy z biegaczami, mnóstwo radości, uśmiechu, luz w nogach, pozytywne nastawienie (ciągle czekałam na ścianę, tyle o niej słyszałam i czytałam 🙂 ) Na trasie tylko starszy Pan mi powiedział, że złamię swobodnie 4h i się dziwił, że tak amatorsko, a tak dobrze, swobodnie biegnę. Kilometry do mety uciekały bardzo szybko! Uwielbiam długie biegi za to, że łapie szczęście po drodze, jestem na tyle szczęśliwa, że nie wiem kiedy ta trasa mija! Na metę wbiegłam z czasem 3h:54min. Satysfakcji z przebiegniętego maratonu nie mam do dzisiaj. Dlaczego? Nie pobiegłam zwyczajnie na miarę swoich możliwości, wtedy tak naprawdę nie wiedziałam o co chodzi z bieganiem, nie wiedziałam jak biec. Biegłam na luzie. Wiem, że swobodnie bym mogła zrobić poniżej 3:50, ale kto wtedy o tym wiedział? Meta była zdecydowanie za szybko, ojj zdecydowanie. Ale jak dotarło do mnie, że przebiegłam pierwszy maraton w wieku 19 lat, to zaczęło mi się to podobać, jeszcze rok wcześniej nie wiedziałam, że pobiegnę taki dystans. 😀

 

MARATON PO RAZ DRUGI.
Wakacje 2014, wygrywam kolejny start w maratonie, przygotowuje się  z fachowcem do maratonu, biegnę w Eskadrze.
Sezon 2014 był trochę kłopotliwym sezonem, przez pół roku miałam kontuzję. Biegałam, nie biegałam i tak w kółko.
Przygotowania z trenerem zaczęły się dobrze, większa motywacja i w ogóle.
Jednak później pogłębiła mi się kontuzja, treningi rozpisywane przez trenera w ogóle mi nie służyły, nie przyjmował moich uwag dotyczących samopoczucia, problemów treningowych, biegowych, rozpisywał dalej plan. W połowie września doprowadziło to do przetrenowania, bolały mnie chyba wszystkie możliwe mięśnie w nogach, przez dobry miesiąc brałam tabletki przeciwbólowe. Nie byłam w stanie wysiedzieć w pracy, tak mnie bolały nogi! Moi znajomi widzieli jak cierpię, jak mówię co mi jest, to było okropne, jakby ‚cios prosto w serce’. Każdy mówił odpuść, daj spokój, uważaj, żeby nie było gorzej.. Wiedziałam, że na 3:40-3:45 już nie mam co liczyć. Wiedziałam, ze maraton to będzie walka o przetrwanie. Tyle bólu przed, okropnego bólu. Ile można brać tabletek przeciwbólowych, tego się tak nie leczy. Wzięłam sprawy w swoje ręce, słuchałam swojego organizmu, wiedziałam kiedy mogę biegać, kiedy odpuścić. Trener swoje, a ja generalnie swoje. Zwyczajnie dla własnego dobra. Dosłownie tydzień przed maratonem nie wiedziałam, czy go pobiegnę. Kontuzja była już na tak zaawansowanym poziomie, że biegałam – kulejąc, tragedia. Wyjście z wyższego tramwaju sprawiało mi kłopot, czułam się jak starsza schorowana osoba! Powiedziałam sobie, staniesz na starcie, pobiegniesz, jeśli coś zacznie się dziać, zejdziesz, dla własnego dobra. (Magda- zdrowy rozsądek- pamiętaj!). Stało się stanęłam na starcie, pierwsza część dystansu super, rozmawiałam z poznanym biegaczem prawie do 18km, biegliśmy w tempie 4:58min/km i rozmawialiśmy. Później nogi zaczęły mi trochę słabnąć na trasie zaczęło pojawiać się więcej podbiegów, głupotę zrobiłam, ze nie jadłam nic na trasie ( trener mówi banów nie jemy, tylko żele. Magda za żelami nie przepada). Dobiegłam do mety, poprawiłam minimalnie życiówkę 3:53 jest. Satysfakcji oczywiście nie ma. Ale wiecie co najlepsze? Kontuzja minęła na dobre po tym maratonie!

Jednak maraton mnie osłabił. Średnio raz w miesiącu byłam chora. Aktualnie pisząc ten wpis też jestem chora. (Sport to zdrowie?)

DLACZEGO NIE BIEGNĘ MARATONU W SEZONIE 2015 ?

Ten sezon zaczęłam od problemów ze zdrowiem. Fatalne wyniki badań, drastyczne niedobory witamin i minerałów.
Osłabienie organizmu na tyle, że raz prawie zemdlałam na treningu, inne razy byłam na tyle osłabiona, że ledwo funkcjonowałam w pracy.
W tym momencie jest lepiej. Jednak nie jest jeszcze dobrze. Po półmaratonie poznańskim, znowu byłam osłabiona, znowu było gorzej.
Staram się uzupełniać niedobory suplementacją i zdrowym odżywianiem.
Mam nadzieję, że z miesiąca na miesiąc będzie tylko lepiej. Odzyskam pełnię sił i będę śmigać jak nigdy!
Bardzo, bardzo bym chciała pobiec maraton. Marzą mi się też ultramaratony.
Jednak nie teraz, plan na ten rok jest taki, żeby poprawić szybkość biegu i zwiększyć kilometraż w nogach.
Żeby mieć satysfakcję z przebiegniętego maratonu, muszę ukończyć go max w 3:30.
Inaczej satysfakcji nie będzie, ja to wiem. Wiem też, że stać mnie na ten wynik.
Jestem w stanie to osiągnąć. Tylko odpowiednie treningi, odżywianie, regeneracja i maraton w tym czasie jest mój.
Może komuś wydać się to dziwne, ale wiem na co mnie stać.
Wiem, że jest co robić, co biegać.
Jednak wiem, że jestem w stanie to osiągnąć.

DSC_0167

Będzie mi bardzo przykro podczas 16PKO Poznań Maraton, że go nie biegnę.
Jednak będę z Wami na trasie, będę kibicować!
Może przebiegnę z kimś kilka kilometrów? 🙂
Ja zawsze z miłą chęcią pomogę.
Bo wiecie bieganie to czysta radość i + 1 000 000 000 do uśmiechu!
:))))))))))))))))))))))))))

Newer posts

© 2017 Strong & Fit Women

Theme by Anders NorenUp ↑