Strong & Fit Women

Zwiedzam świat biegając!

Category: Pozostałe (page 1 of 5)

Bieg wschodzącego Słońca na Babią Górę

Bieg Wschodzącego Słońca na Babią Górę to bieg dla każdego, kto lubi góry. Pobiegniesz raz i będziesz chciał/-a wrócić tutaj za rok. Trasa łatwa nie jest, ale zapisując się na zawody wiesz, że to trasa cały czas pod górę, na Babią Górę. Na górze warunki atmosferyczne potrafią być trudne.

Letni Bieg Wschodzącego Słońca

Z asfaltu w góry…

Pamiętam jak kiedyś widziałam, że znajomi biorą udział w tym biegu. Pomyślałam – fajna sprawa! Jednak daleko, więc pewnie nigdy tam nie dojadę. Życie potrafi zaskakiwać. Cieszę się, że mnie obserwujecie i czytacie mojego bloga. Może nie wiecie, ale ja obserwuje również Was. I tak obserwując poczynania grupy biegaczy w Beskidach stwierdziłam, że kiedyś przyjadę na trening. Nie myślałam, że stanie się to tak szybko! 😉 Od słowa do słowa tydzień temu i mówię – przyjeżdżam i zapiszę się na te zawody! Ahoj przygodo! 😀
Wyjazd w piątek o 22 z Berlina, w Katowicach byłam około 5 i o 5:30 pojechaliśmy do Bielsko-Białej pobiegać. 27km po górach minęło tak szybko, że chciałoby się jeszcze pobiegać. 😀 Będąc na endorfinowym haju, uśmiech nie schodził mi z twarzy. Szczerze dawno nie miałam tak ogromnego banana na twarzy, a podbiegi i zbiegi pokonywałam śmiejąc się. Potrenowałam zbiegi, uda trochę dostały, jednak muszę włożyć dużo pracy, żeby je wzmocnić. Trasa naszego treningu miała kilka punktów widokowych między innymi dwa razy byliśmy na Klimczoku.

Bieg na Babią Górę

Hallo! Pobudka! Ok, raczej nie spałam, po treningu tylko z godzinę popołudniu i później już nie mogłam zasnąć. Na zawody wyjechaliśmy o 24:30, na miejscu byliśmy o 3:10. Poszliśmy odebrać pakiety startowe i wróciliśmy do auta. Chwila odpoczynku i czas szykować się do startu. Wyposażenie obowiązkowe czołówka, kurtka wiatroodporna, czapka lub opaska na głowę, naładowany i włączony telefon komórkowy.
Przygotowani do startu zrobiliśmy krótką rozgrzewkę i już zmierzamy w kierunku startu, aż spiker przez mikrofon mówi, że przed wejściem do strefy startu sprawdzane jest wyposażenie obowiązkowe wymieniając dowód osobisty! Nie mamy dowodów! Nie było w regulaminie, że trzeba mieć! Do startu 8 minut, więc ile sił w nogach pobiegliśmy do samochodu po dowody. Trasa do samochodu zawierała też podbieg, także takie szybkie zerwanie z dodatkowym podbiegiem nie wiem czy było takie dobre, a może w sumie pomogło podczas biegu? 😀 Kto wie, kto wie! Jak wróciliśmy się na start okazało się, że jednak dowody nie są potrzebne.. No cóż, trudno!

Start 4:30

Wystartowaliśmy o 4:30, pierwsze nie wiem ile 300-500m? Można było podbiec, później zaczął się hardcore. Pod górę, pod górę! Mając świadomość, że to jest tylko 4,5km nie miałam nic do stracenia. Cel na te zawody to była dobra zabawa i dobry trening. Postanowiłam, że cisnę do przodu, żeby potrenować nogi, niech ten weekend doda im mocy po powrocie na asfalt. Było bardzo stromo, nawet przydałyby się kijki, także ile sił w nogach wspinałam się do góry. To nie był bieg, to była wspinaczka górska. Czołówka oświetlała trasę, odważnie pokonywałam wszystkie wystające korzenie i kamienie. 😀 Czułam jak palą mi się łydki, ale nie zwracałam na to uwagi, do przodu Magda, dajesz do góry, najlepiej jak potrafisz!
W połowie dystansu na trasie mieliśmy do pokonania ścieżkę z kamieni i płynącym po nich strumieniem. Ajj ale lodowata woda! Okazało się, że moje buty nie są wodoodporne, więc przy przejściu przez ścieżkę z szerszym strumieniem w poprzek zaserwowałam sobie lodowatą wodę w bucie i mokre skarpetki. Jednak nie zwracałam na to uwagi, stwierdziłam, że dziś mnie nic nie zatrzyma. Idę po swoje! Walczę ze swoimi małymi górskimi słabościami. Musze wyciągnąć z tego weekendu jak najwięcej, pokonać słabości i wrócić silniejsza.

Motywacja i samozaparcie

Mniej więcej w połowie dystansu zauważyłam przede mną dziewczynę, która na starcie odbiegła przede mną. Po cichu zaplanowałam sobie, że cisnę do przodu ile tylko mam sił, ale jednocześnie bez przesady 😀 może uda mi się ją wyprzedzić. Mam tę moc! 😉 Nie chciałam się przeforsować, ale pewna siebie pokonywałam kolejne metry do góry. Byłam coraz bliżej zawodniczki przede mną. Po drodze musiałam przeprosić kilku Panów, żeby mnie przepuścili. Jeden sam się obrócił i powiedział, żebym szła do góry, bo on o nic tutaj nie walczy, a ja mam szansę na podium, bo jestem 4! Także już bardziej świadoma faktu, że jednak jest wysoce prawdopodobne, że mogę stanąć na podium open kobiet wspinałam się do góry. Gdy była taka możliwość podbiegałam i znowu przechodziłam do szybkiego marszu pod górę. Udało się! Udało się wyprzedzić zawodniczkę przede mną! Do mety został jakiś kilometr. Nie wiedziałam do końca, czy dziewczyna odnajdzie w sobie moc i będzie próbowała mnie wyprzedzić, czy jednak nie będzie mieć tyle siły na końcówce biegu.
Wspinaczkę na Babią Górę przeplatałam biegiem, w międzyczasie obróciłam się trzy razy, żeby sprawdzić, czy jest szansa, że ta zawodniczka mnie wyprzedzi. Jednak wypracowałam na tyle bezpieczną odległość, że było to mało prawdopodobne. Nie mogłam mieć też 100% pewności, ponieważ ja przyjechałam z nizin, a przypuszczam, że większość zawodników była z okolicy i biega po górach. Także mają tę moc! Ostatnie 700m pod górę mijało na biegu i wspinaczce, a ja trenowałam samozaparcie i budowanie woli walki. Widoki rekompensowały cały trud włożony w bieg.
Do szczytu zostało może około 400m i zaczął już wiać silny wiatr. Ajj ciężko było biec pod górę i walczyć z tym wiatrem, ale to już końcówka, więc starałam się nie zwracać na to uwagi. W ogóle ciekawy patent obrałam na to górskie bieganie, że nie zwracam uwagi na rzeczy, które są poza strefą mojego komfortu. Traktuję je jak powietrze, jakby ich nie było.. Wiecie, że to działa? 🙂

Meta na Babiej Górze 

Na szczyt cisnęłam od startu do mety, naprawdę samozaparcia mi podczas tego biegu nie brakowało. Podeszłam do niego bardzo luźno, jako bieganie rekreacyjne i super przygodę! Na szczycie przejście przez matę żeby odbić chip, odebranie medalu i szybko założenie kurtki i opaski! Jak tam wiało! Prawie głowy urywało! Serio! Szybkie zdjęcia i zbiegamy jak najszybciej na dół! Trasa na dół była zabawna. Tak naładowałam się endorfinami, że się co chwile śmiałam. ;)) Drogę w dół pokonaliśmy marszo-biegiem, już momentami nie miałam ochoty zbiegać, serio. 😀 Ale chyba całą drogę w dół przegadałam. 😀

Bieg wschodzącego Słońca podsumowanie

Bieg na Babią Górę
Dystans 4,5km
Przewyższenia +840m
Czas 56:07
Miejsce open 33/93
Open kobiet 3/31
Kategoria wiekowa K1  2/11 

Podsumowanie weekendu

Sobotni trening 27,27km
Rozgrzewka 1,43km
Bieg na Babią Górę 4,5km
Zbieg z Babiej Góry 5,24km
Razem około 38,5km
To był naprawdę super weekend! Pierwszy raz byłam w Beskidach i bardzo mi się podobało! Chcę tu wrócić i wrócę na pewno nie raz! Super też pod tym faktem, że blisko do Krakowa, Zakopanego oraz w inne ciekawe miejsca do biegania. Także wyjazdy treningowo- biegowe mogę połączyć z odwiedzeniem znajomych. Kiedyś myślałam, że na śląsk mi bardzo nie po drodze, ale w sumie z Berlina droga jest spoko. 😀 A jak do małopolski żabki skok, to w ogóle mega sprawa!
Kończąc ten wpis lekko z humorem.. przejechałam 648km żeby pobiec 4,5km na Babią Górę. 😉

ASICS GEL-CUMULUS ™ 23 dla maratończyków

ASICS GEL-CUMULUS ™ 23 jest butem idealnym dla maratończyków i biegaczy długodystansowych. Komfort biegu i wygoda jest na bardzo wysokim poziomie. Na asfalcie sprawdzają się świetnie, a dzięki bardzo dobrej amortyzacji są idealne na codziennie treningi.

ASICS GEL-CUMULUS ™ 23 test

Głównym celem podczas projektowania modelu ASICS GEL-CUMULUS™ 23 było zapewnienie uczucia większej miękkości i płynniejszego biegu.

Cholewka

Cholewka jest zaprojektowana ze specjalnej, bezszwowej siatki, miękko otula stopę i zapewnia strategiczne wsparcie w wybranych obszarach. Niektóre włókna cholewki zostały bardziej otwarte, aby zwiększyć przewiewność.

Amortyzacja i elastyczność

Od butów biegowych do biegania dłuższych dystansów oczekujemy bardzo dobrej amortyzacji. Dlatego w modelu tym zastosowano konstrukcję 3D SPACE. Technologia ta polega na tym, iż w podeszwie środkowej strategicznie rozmieszczone są słupki, co umożliwia biegaczom większą kompresję w określonym obszarze bez zmniejszania trwałości i stabilności. Uwaga! Słupki te są inaczej rozmieszczone w modelach damskich i męskich, aby uwzględnić dane biomechaniczne każdej płci. Pomagają biegaczom w prawidłowym kompresowaniu pianki podczas fazy lądowania. But zapewnia wsparcie i płynniejszy bieg dzięki podeszwie środkowej FLYTEFOAM™. Użycie miękkiej jednostki amortyzacyjnej w technologii GEL™ znajdującej się pod piętą zwiększa absorbcję wstrząsów.

Trwalszy bieżnik

Gumowy bieżnik ASICS LITE został wykonany z trwałej mieszanki. Jest miękki i stworzony tak, aby był bardziej wytrzymały w miejscach największej styczności z podłożem.

Co wyróżnia model GEL-CUMULUS™ 23?

ASICS stosuje technologie dopasowane do płci, przy projektowaniu jednym z celów było dostosowanie się obuwia do anatomii biegacza w ruchu.

Projektując najnowszy model ASICS GEL-CUMULUS marka czerpała inspirację z chmur cumulus (kłębiastych).

Moja opinia o modelu
Pierwsze wrażenie

Po założeniu butów od razu powiedziałam „WOW, to będą dobre buty, są mega wygodne” i poszłam z koleżanką na trening. Na każdym kilometrze się nimi zachwycałam i już w trakcie treningu stwierdziłam, że są to buty idealne dla maratończyków. Wiedziałam, że te buty na długie wybiegania będą idealne. (Czasami „coś” się po prostu wie 😉 )Komfort i wygoda jest na bardzo wysokim poziomie. Można by powiedzieć, że biegnie się po chmurach, a nie twardym asfalcie. Charakteryzują się odczuciem miękkości podczas biegu, jednocześnie gwarantując bardzo dobrą amortyzację i stabilizację.

Buty do biegania często rzucam na głęboką wodę i tak było, również w tym przypadku, gdy na drugim treningu zrobiliśmy 25km w upalny dzień. Najdłuższy dystans jaki w nich przebiegłam to 30km. Pomimo tego, że model ten idealnie nadaje się do spokojnego codziennego trenowania oraz na dłuższe dystanse, ja zabrałam go również na krótsze i szybsze treningi. Także da się w nich biegać nawet poniżej 4min/km.
W tym przypadku bardzo się ucieszyłam, że buty są w czarnym kolorze. W końcu pogoda płata figle i coraz więcej treningów wykonuję w deszczowe dni, a że jestem w ciągłym niedoczasie nie mam możliwości regularnego czyszczenia butów. Żeby buty miały swój urok kolor czarny połączono z kolorem słonecznej brzoskwini i białą podeszwą. Wyglądają extra!

Podsumowując

Uważam, że jest to but idealny na dystans maratoński i pokonanie maratonu w tym modelu to będzie już totalnie czysta przyjemność. (Bardzo bym chciała, żeby już wróciły normalne maratony, byśmy mogli się spotkać i przy okazji buty wypróbować na zawodach 😉 ). Chociaż dla mnie bieganie maratonu to czysta przyjemność mimo wszystko, ale jeżeli ktoś z Was czuje jakiś dyskomfort podczas maratonu przez buty, to musicie sprawdzić ten model. Myślę, że śmiało można powiedzieć, że jest to but biegowy klasy premium.

Białko sezamowe Skarby Polesia

Białko sezamowe jest naturalną alternatywą dla odżywek białkowych. Doskonale sprawdza się w diecie osób, które prowadzą aktywny tryb życia oraz jako uzupełnienie codziennej diety wegetarian i wegan. Białko roślinne, które pochodzi z nasion sezamu charakteryzuje się wysoką zawartością białka. 

Białko sezamowe Skarby Polesia

To świetna alternatywa dla osób uprawiających sport i praktykujących zdrowy i aktywny tryb życia. Idealne dla uzupełnienia codziennej diety osób będących na diecie wegańskiej lub wegetariańskiej, ale nie tylko. 😉
Zalecana dzienna porcja białka z sezamu to 2 łyżki, które zawierają 17 g białka. Zawiera również aminokwasy, witaminę A, witaminę E oraz jest źródłem błonnika i minerałów takich jak wapń, potas, cynk i magnez.
Białko sezamowe Skarby Polesia to produkt bezglutenowy.

Do czego można wykorzystać białko sezamowe?

Białko sezamowe w proszku jest idealne do koktajli. Jednak sprawdzi się również świetnie jako zamiennik mąki do omletów, naleśników lub dodatek do owsianki, jogurtu, zup i deserów.

Białko i jego właściwości

Białko jest jednym z najważniejszych składników naszej codziennej diety. Żywność bogata w białko daje uczucie sytości na dłużej. Dlatego możemy ograniczyć podjadanie pomiędzy posiłkami. 😉 W konsekwencji łatwiej będzie nam utrzymać optymalną wagę lub ją zredukować. Nasze mięśnie potrzebują białka po wysiłku fizycznym, dlatego świetną alternatywą po bieganiu lub siłowni jest koktajl z dodatkiem białka sezamowego.
Pamiętaj, że dieta powinna być zbilansowana i zawierać wszystkie niezbędne wartości odżywcze.

Białko sezamowe jest niemalże tak samo wartościowe jak białko pochodzące z jajek. Dlatego możemy budować mięśnie i siłę fizyczną organizmu. Jest idealne dla sportowców.

Właściwości odżywcze sezamu

Sezam bogaty jest w wartości odżywcze zawiera wapń, magnez, żelazo, fosfor, cynk, miedź,  selen, błonnik, witaminę A, witaminę E oraz witaminy z grupy B.
Biały sezam w smaku jest delikatnie orzechowy, słodki. Dlatego jest idealny do deserów, naleśników, koktajli, a nawet białko sezamowe Skarby Polesia można dodać do przygotowania domowego humusu.

Próbowałeś/-aś już takiego białka roślinnego? 😉 Daj znać w komentarzu! 😉

 

ASICS NOOSA TRI™ 13 recenzja

ASICS NOOSA TRI™  13 to kultowy model butów biegowych, stworzony z myślą o triathlonistach. Szybkie, lekkie i kolorowe, takie właśnie są startówki NOOSA TRI™  13. Spodobają się nie tylko triathlonistom, również biegacze będą nimi zachwyceni.

ASICS NOOSA TRI 13 test

Model NOOSA TRI 13 – dlaczego jest wyjątkowy?

Dzięki zintegorwanej technologii GUIDESOLE™  but jest lżejszy. Technologia ta została specjalnie zaprojektowana w celu zmniejszenia ogólnego obciążenia kończyn dolnych poprzez zastosowanie zakrzywionej podeszwy. Elementy te zwiększają efektywność biegania, zmniejszając ruch kostki. Technologia ta pomaga biegaczom dłużej czuć się wypoczętym, co przekłada się na płynniejszy i bardziej komfortowy bieg.

Buty ASICS NOOSA TRI 13 nadają się do różnych rodzajów treningu biegowego, takich jak biegi tempowe, długie wybiegania oraz do startów w zawodach.

Amortyzacja w butach biegowych

W modelu NOOSA TRI 13 w podeszwie środkowej zastosowano technologię FLYTEFOAM™ , która zapewnia uczucie lekkości oraz większą amortyzację podczas długich biegów.

Podeszwa zewnętrzna i cholewka

Bieżnik w technologii AHARPLUS™  zaprojektowano specjalnie tak, aby zwiększyć wytrzymałość i żywotność buta.
Cholewka została zaprojektowana ze specjalnej siatki, która odpowiedzialna jest za dobrą wentylację wnętrza buta.

Do pofarbowania wkładki użyto barwnik przyjazny dla środowiska.

ASICS NOOSA TRI 13 moja opinia

Model NOOSA TRI już bardzo dobrze znam i uważam, że jest to świetny model startowy. Każda nowsza premiera modelu udoskonala jego technologię co jest mega na plus. W NOOSA TRI 13 zaskoczyła mnie zakrzywiona podeszwa! WOW! Świetne rozwiązanie, które wpływa pozytywnie na jakość biegu. Buty są bardzo fajne, lekkie i szybkie z dobrą amortyzacją. Idealnie sprawdzają się podczas szybkiego biegania, ale podczas długich wybiegań również bardzo dobrze sobie radzą! Jest to taki uniwersalny but, który dobrze odnajdzie się w każdej sytuacji. Myślę, że triathloniści będą z niego zadowoleni, ale biegacze też będą ten but zachwalać. Ode mnie oczywiście dostają jeszcze +10 punktów za świetną kolorystykę! Buty NOOSA zawsze są kolorowe i to jest też cecha charakterystyczna tego modelu. Warto sprawdzić ten model, jak dla mnie jest sztos! Polecam!

Sundose suplement diety, opinia, kod rabatowy

Sundose  suplement diety stworzony specjalnie dla Ciebie. Skład suplementacji dopasowany do potrzeb Twojego organizmu przyniesie najlepsze rezultaty. 

Sundose suplement diety co to jest?

Sundose to suplement diety dopasowany idealnie do potrzeb Twojego organizmu. Cały proces przygotowania spersonalizowego suplementu rozpoczyna się od wypełnienia wywiadu zdrowotnego opracowanego przez specjalistów. To na podstawie tych informacji powstaje Twój Sundose – indywidualny suplement diety. Dodatkową opcją jest wykonanie badań krwi, które pozwolą doprecyzować jeszcze bardziej skład Twojego suplementu. Wykonanie badań przed rozpoczęciem suplementacji Sundose pozwoli Ci również porównać wyniki na przykład po trzech miesiącach stosowania.

Jak przyjmować Sundose?

Twój indywidualny suplement diety przychodzi w kompaktowym kartoniku, który zmieści się bez problemu na półce w lodówce. Zalecane jest przechowywanie go w lodówce. W kartoniku znajdziesz 30 porcji suplementu, jedna saszetka to Twój spersonalizowany zestaw składników na jeden dzień. W jej większej części znajduje się proszek, który należy rozpuścić w wodzie, w drugiej części są tabletki. Sundose najlepiej spożywać po śniadaniu, żeby dodał energii na cały dzień.

Dlaczego warto suplementować Sundose?

Mając stworzony specjalnie dla potrzeb Twojego organizmu suplement diety nie musisz się martwić, że przyjmiesz złą dawkę suplementu, że jeden składnik suplementu będzie wykluczać się z drugim. Zachowasz bilans odpowiednich składników. Zabierzesz go również ze sobą w drogę! Jeden dzień to jedna saszetka. Wyjeżdżasz na tydzień? Żaden problem, zabierasz ze sobą siedem saszetek i cieszysz się dobrym samopoczuciem każdego dnia. Zwróć uwagę na to, że każdy z nas prowadzi inny tryb życia. Osoby, które trenują 3-4 razy w tygodniu potrzebują innej suplementacji niż osoby, które siedzą przy biurku przez 8h w pracy, a jedyną formą ruchu może być przejście z przystanku do pracy i domu. Dlatego indywidualnie dobrana suplementacja to klucz do sukcesu i furtka do dobrego samopoczucia każdego dnia.

Sundose suplement diety – skład

Sundose stworzony jest z pięciu grup substancji witamin, minerałów, probiotyków, kwasów omega-3, antyoksydantów.

Dlaczego ważna jest odpowiednia suplementacja?

Myślisz, że zdrowa, zbilansowana dieta dostarcza wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Niestety jakość produktów w sklepach pozostawia wiele do życzenia. Dlatego powinniśmy wdrożyć do swojej diety również odpowiednią suplementację. Połączenie zdrowego odżywiania i odpowiedniej suplementacji powinno zaprocentować dobrym samopoczuciem, pokładem energii, chęcią do życia i aktywnego dnia.

Moja dzienna suplementacja Sundose

Sundose opinia

Z Sundose pierwszy raz miałam do czynienia w maju/czerwcu 2019r. Wtedy otrzymałam do przetestowania miesięczny, indywidualnie dobrany skład Sundose. Pierwsze wrażenie było na maksa pozytywne. Poczułam przypływ energii, więcej sił, niwelację zmęczenia i chęć do życia oraz działania na większych obrotach.  Na początku zastanawiałam się czy to, aby nie efekt placebo. Jednak nic bardziej mylnego, ten suplement po prostu prawidłowo działał. Stosowałam go bodajże przez 3 miesiące, później zmieniłam tryb życia, przeprowadzka itp. Także nie stosowałam go, ale w głębi duszy czułam, że przydałaby mi się spersonalizowana suplementacja.

Rok później.. Zmiana trybu życia, dużo pracy, treningi, mało czasu na regenerację i sen sprawiły, że mój organizm prosił o pomoc. W sumie raczej nie prosił, bo nie miał na to siły. Byłam już u skraju, ledwo funkcjonowałam. Było ze mną naprawdę źle, nie będę tutaj tego opisywać, ale uwierzcie mi na słowo, że znalazłam się naprawdę na końcu drogi, z której na szczęście udało mi się wyjść, znaleźć światełko w tunelu. Tym światełkiem był Sundose. Powiedziałam sobie, że jeżeli Sundose mi nie pomoże wrócić do życia, normalnego funkcjonowania, zabrać senność, zniwelować to okropne uczucia zmęczenia, to już nic mi nie pomoże. Pokładałam w nim ogromne nadzieję dlatego, że wierzyłam w jego działanie. Wypełniłam wywiad na nowo, zrobiłam badania i zamówiłam swój spersonalizowany suplement. Nie mogłam się doczekać aż przyjdzie..

Powrót do suplementacji Sundose

Biorę go od kilku miesięcy i prawda jest taka, że nie czuję tego efektu wow jak za pierwszym razem, gdy go suplementowałam. Tylko wtedy prowadziłam diametralnie inny styl życia. Teraz pomógł mi wydostać się z dołka, głębokiego dołka. Potrzebowałam trochę czasu, żeby z powrotem zacząć normalnie funkcjonować. Najbardziej się cieszę z tego, że jestem bardziej wypoczęta, odeszła senność, już nie zamykają mi się oczy w ciągu dnia. Nie mam ciężkich powiek. Czuję się dużo lepiej. Mój organizm był na skraju, więc potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby dojść do siebie. Dobrze, że mam Sundose, który pozwolił mi wrócić do życia.

Wiecie na co najbardziej czekam? Aż organizm już wróci na właściwy tor i będę rano wstawać raz, dwa po pierwszym budziku. Tęsknię za porannym bieganiem i pełnią energii od samego rana, ale wiem, że dzięki Sundose ten moment kiedyś nastąpi. Przybliżyłam Wam trochę mojej historii. Jeżeli zastanawiasz się, czy zamówić Sundose, zrób to. Nie zastanawiaj się tylko zamów i sprawdź jak działa. Jest to spersonalizowana suplementacja, każdy z nas prowadzi inny styl życia i potrzebuje innej suplementacji, dlatego warto żebyś sam sprawdził Sundose. Myślę, że już w pierwszym miesiącu zauważysz efekty, pierwsze efekty można zauważyć już po kilku dniach. Także nie czekaj, tylko sprawdź sam. 😉

Sundose suplement diety – efekt na włosach

Ahh zapomniałabym!! Dzięki suplementacji Sundose moje włosy rosną jak szalone. Mam taki baby hair na głowie, że czasami komicznie to wygląda. 😉 Także jestem mega zaskoczona, pozytywnie!

Co mnie przekonało do stosowania Sundose?

Dużym plusem dla mnie jest dzienna porcja suplementu w formie proszku, który mieszamy z wodą i później mogę nim popić tabletki z drugiej saszetki. Ja zawsze miałam problem z regularną suplementacją. Po prostu nie lubię brać tabletek. Jak pracowałam w biurze to często kilkanaście razy dziennie myślałam, że muszę zabrać suplement diety, wystarczyło tylko sięgnąć do torebki, wydusić tabletki, zabrać, popić wodą i po krzyku. Jednak, gdzieś nie mogłam się przemóc żeby zrobić ten krok. Z Sundose jest inaczej, jego suplementacja jest bardziej przyjemna i łatwiej jest mi utrzymać regularność przyjmowania.

Sundose suplement diety kod rabatowy

Mam dla Ciebie kod rabatowy na Sundose, wpisując go w koszyku otrzymasz rabat 16,66% 😉

Sundose kod: strongfitwoman

 

Older posts

© 2021 Strong & Fit Women

Theme by Anders NorenUp ↑