Strong & Fit Women

Zwiedzam świat biegając!

Tag: #running

Polar V800

Dzięki Aktywny Nadgarstek miałam przyjemność testować zegarek Polar V800.

Model ten mam na oku już od dłuższego czasu, ponieważ przymierzam się do zmiany zegarka.

Jako, że jestem kobieta zacznę od wyglądu.. 🙂
Polar V800 jest ładnym, zgrabnym zegarkiem. Dobrze wygląda na ręce. Dostałam go w kolorze niebieskim i ten kolor skradł moje serce;)

Teraz co nieco o przyciskach i ekranie.

Continue reading

W czym biegać zimą?

Zimno, ślisko, temperatura grubo poniżej zera. Do tego dojdzie od czasu do czasu wiatr, który spowoduje, że temperatura odczuwalna jest jeszcze o kilka stopni niższa.

Zimą mamy trzy wersje biegaczy :
– biegacz trenuje tylko na bieżni mechanicznej
– biegacz postanawia zrobić przerwę dopóki mróz nie odpuści
– biegacz biega na dworze i rzeźbi charakter

Ja osobiście nie lubię biegać na bieżni mechanicznej, za to kocham biegać, gdy jest śnieg.
Mrozu się nie boję, tej zimy nawet jest mi gorąco podczas treningu.

Pytacie się często w czym biegać zimą, więc postanowiłam opisać warstwy mojej zimowej odzieży biegowej.

DSC_0137

 

Continue reading

Rzeźniczek.

Bałam się, bardzo bałam się tego biegu, aż do czwartku.
Nie bałam się, że nie dam rady. Wiedziałam, że przebiegnę ze spokojem.
Jednak bałam się ogromnie, że znowu zasłabnę, tak jak 2 tygodnie temu na treningu…
Lęk minął w piątek, wiedziałam już, że będzie dobrze, bez komplikacji.
..a jak było? 🙂

IMG_20150605_204531

Pobudka godzina 5.
Na śniadanie rogal z dżemem porzeczkowym.

IMG_20150606_055404

Raz, raz ogarnięcie się i w drogę!
Do Cisnej mieliśmy 28km.
Dojechaliśmy ok 7:10.

11414745_1034347063272926_545545448_o
Pierwsza kolejka już była pełna!
Ale spokojnie w kolejce stoją następne. 🙂
Jechaliśmy drugą turą.

11418570_1036520913055541_706134340_n

11428561_838544036182266_897855174_n
Dłużyła mi się strasznie ta trasa, ja już chciałam być na miejscu, już biec.
W kolejce biegowe rozmowy, śmieszki, heheszki i ładne uśmieszki. 😉

W końcu kolejka się zatrzymała. Tylko gdzie? Wysiadamy?
Trawa po kolana, ale to koniec drogi, trzeba wysiąść!
Jeszcze leśną toikę przed biegiem trzeba odwiedzić,
Panie na lewo, Panowie na prawo.. 😉

Do startu zostało parenaście minut, był wtedy czas na spotkanie znajomych,
rozmowy, zdjęcia.

DSC_2258-1024x684

11414412_838544039515599_1148742133_n

DSC_2287-1024x684

DSC_2285-1024x684

DSC_2301

DSC_2302
O 8:50  ustawiliśmy się, przygotowani do biegu.
Ok 9:00 wystartowaliśmy. Od razu z górki, zakręt w lewo i przekroczenie linii startu.

DSC_2590-1024x684

11119181_1036522003055432_341451205_n
Pierwsze kilkaset metrów było płaskie i z niewielkimi górkami, a później dopiero się zaczęło!
Od samego początku miałam strasznie spięte łydki.
Zaczęłam się obawiać, że jak tak dalej pójdzie to zacznę się męczyć, będę mieć skurcze i będzie ciężko.
Jednak w głowie sobie mówiłam będzie dobrze, jesteś twarda i dasz radę.
Łydki ciągle nie odpuszczały, więc zaczęłam brać tabletki z magnezem i witaminami.
Myślę, że one miały też jakiś wpływ na to,  łydki odpuściły na ok 8km.

Trasa była na większości dystansu dosyć wąska.
Postanowiliśmy nie wyprzedzać, żeby oszczędzać siły.
Co nam po tym, że kogoś wyprzedzimy gdzieś bokiem, jak na wyprzedzaniu stracimy trochę sił, a i tak za wiele nie zyskamy.
Bieszczady, ah te malownicze Bieszczady! Tylko gdzie one są?
W kilku miejscach, raptem 3,4 spojrzałam i podziwiałam przez parę sekund widoki.
Dlaczego tak mało? Skupiałam się na tym, żeby patrzeć pod nogi, żeby nie zaliczyć upadku. 😉
Około 10km i to nie poskutkowało, niby była trawa, ale w trawie coś musiało być, o coś się potknęłam i bam!
Dwóch Biegaczy za mną pyta się czy wszystkie ok i pomaga mi wstać, a ja oczywiście wszystko jest dobrze, dobrze, ja sama dam radę. 😀
Na moje szczęście bolał mnie tylko nadgarstek.  I pobiegliśmy daaaaaaaaaaaaalej! :))))

12km jest, jest punkt odżywczy!
Jednak my się nie zatrzymujemy, pozdrawiamy wszystkich kibiców, uśmiechamy się ładnie i biegniemy dalej.
Ale czy na pewno biegniemy? Co to ma być? Co to za góra?
Był zakręt w lewo, a po zakręcie jakaś olbrzymia górka na która trzeba się wskrobać!
Ludzie idą, jedni wolniej, drudzy szybciej, jedni idą, stają i odpoczywają.
My mamy siły, ja poczułam przypływ mocy, więc raz, raz do przodu, ta górka mi nie straszna!
Sporo osób udało się wyprzedzić na tym podejściu. 🙂
Niestety gdyby taka górka była tylko jedna…
I tak od górki do górki, popijając coca-colę.

Powoli, powoli, zaczynały się zbiegi.
Było dobrze, biegło się super, sił było dużo w zapasie.
Ale ten ostatni zbieg!
Strasznie bolały mnie już paznokcie u dużych palców u stóp.
I to właśnie on mnie „zabił”.
Cholernie się bałam! Ja boję się zbiegów! Nie umiem zbiegać, a ten taki stromy zbieg, z ogromnym strachem go pokonywałam.
Paznokcie sprawy nie ułatwiały, ból był naprawdę okropny, już widziałam  jak ściągam buty i skarpety i mam stopy zakrwawione.
(na szczęście nie było tak dramatycznie na mecie)
Niestety dałam się wyprzedzić kilkunastu zawodnikom, ale  przez ten okropny ból szybciej nie mogłam biec.
Po ok 5km górka się skończyła, myślałam, że już będzie prosta droga do mety, ale nie ma tak dobrze!
Około 25km strumyk, patrzę kolega przede mną go przeskakuje no to hop!

DSC_0404b

25km

Później wąski odcinek, drzewa po prawej, wystające korzenie, błoto, tak myk myk i do przodu biegniemy!
Każdy się spina, bo jest szansa 3:30 na mecie będzie.
W końcu jakaś prosta na mostku kibice stoją, doping jest, piąteczki przybijamy!
I zbieg, zbieg do mety, ile sił w nogach biegnę, tak jak zawsze mocny finisz!

rzexniczek

Czas uzyskany na mecie : 3:30:06 (wyniki nieoficjalne)

IMG_20150606_124141

Zajęłam 211 miejsce na 788 zawodników.
Dobiegłam jako 33 kobieta na 281 startujących kobiet.
W kategorii K20 zajęłam miejsce 14 na 67 zawodniczek.

DSC_4051

DSC_4057


Jestem strasznie zadowolona i usatysfakcjonowana! 😀
Biegi górskie to zupełnie inna bajka i maraton przy nich się chowa.
Na moich nizinach nie jestem w stanie się przygotować do biegów górskich.
Jednak Rzeźniczek przypadł mi do gustu, więc jeśli w przyszłym roku czas pozwoli to na pewno wezmę udział! 🙂

Chciałam też podziękować mojemu koledze, który 'zaopiekował się’ mną na trasie.
Słabo jest ze mną ostatnio, więc wszystko mogło się wydarzyć.
Dzięki za biegnięcie z moją wodą, colą, żelami.
We dwójkę biegło się raźniej 🙂
Byliśmy zgranym duetem, więc Rzeźnika możemy śmiało biec w parze! 😀

DSC_4068

Po biegu schłodziliśmy nóżki 🙂

DSC_4071

DSC_4064

Oczywiście jak zawsze było mi mało 🙂
Więc jak zobaczyłam, że Kasia (fb: potrzebuje biegania jak powietrza) biegnie do mety postanowiłam pobiec z nią!
I tak na boso pokonałam z nią ostatnią prostą do mety 🙂
Gratulacje Kasiu! :*

11181560_838016249568378_1091755659_o

IMG_20150606_212446

..a poza tym Bieszczady są piękne!

DSC_4010
IMAG0603_1
DSC_4025

Bieg Unijny 2015 – Przeźmierowo

Majówkę i kolejny miesiąc postanowiłam zacząć na biegowo.

Godz. 6:57 dzwoni budzik, jednym okiem patrzę na telefon mówię sobie jeszcze chwilkę..
Słyszę niepokojące sygnały zza okna, pada deszcz?!
Wstaję, potwierdzają się moje obawy – pada deszcz, od razu w głowie myśl w czym tu teraz biec?

Na śniadanie biała bułka z dżemem porzeczkowym – czyli standard.

IMG_20150501_082145

Kciuk do góry i selfie zawsze w drodze na bieg, optymizm musi być 🙂

Godz 8:30 jedziemy do Przeźmierowa 🙂
Samochodem szybko dojeżdżamy na miejsce, szukamy miejsca parkingowego i udajemy sie do biura zawodów.
Odbiór pakietów startowych poszedł sprawnie. 🙂

IMG_20150501_125341
W pakiecie startowym koszulka do spania, skarpetki męskie, banan, jabłko, batonik, izotonik, numer startowy, kartka z numerem.
Do biegu zostaje ponad godzina, musieliśmy dotrzeć do biura zawodów do godziny 9, bo po tej godzinie pakiety miały już nie być wydawane.
Ostatecznie decyduje się biec na krótko, czyli krótkie spodenki i krótki rękaw.

Z hali wychodzimy 9:50 trochę potruchtałam i ustawiłam się na starcie.
Godz. 10:00 wystrzał startera i biegniemy!
Pierwsze kilometry w deszczowej aurze, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. 🙂
Ale, ale nogi.. niczym jak z ołowiu ciężkie, myślę sobie to chyba nie mój dzień..
Patrzę na zegarek 4:50? Ale o co chodzi?! Aż tak wolno biegnę?!
Nie myślę już o tym, biegnę przed siebie byle do mety ile mam sił!
Gdzieś na 3-4 km wyprzedziła mnie dziewczyna w kolorowych legginsach,
mówię sobie trzymaj się jej, biegnij za nią spokojnie, a przed metą jak będzie potrzeba zaatakujesz, bo masz mocny finisz. 🙂
Pierwszą piątkę przebiegłam w niecałe 23min pomyślałam sobie tylko,  że musze to tempo utrzymać jak najdłużej, jest dobrze!
Na trasie miły starszy Pan liczył 6, 7, 8, bylam 7!
Szybka kalkulacja trzymaj się dziewczyny przed Tobą, przed metą wyprzedzasz i jesteś 3 w kategorii.
Na 7km wyprzedziłam ją i strategia była taka moje nogi dzisiaj średnio biegną, ale biegnie dobrze głowa,
dziewczyna za mną nie ma już pewnie sił, jakby spróbowała mnie wyprzedzić to przyspieszy i zaraz osłabnie,
więc ja ją wyprzedzę na ostatnim kilometrze jak będzie taka potrzeba. 🙂
Do mety trasa uciekała bardzo szybko, ostatni kilometr postarałam się przyspieszyć, ostatnia prosta już jak zawsze mocna w moim wykonaniu. 🙂
Dziewczynę w kolorowych leginsach, znalazłam wzrokiem na mecie i pogratulowałam jej!
Gdyby nie ona nie wiem czy biegłabym tak mocno cały bieg, tak była moim celem, musiałam, ale musiałam ją wyprzedzić!
A jak ja sobie na zawodach cel obiorę to go realizuje lub wyprzedzam 🙂
Byłabym zapomniała !!!!!! Jest życiówka!!!! Poprawiona od Biegu Europejskiego w Gnieźnie (2 tyg. temu był) o ponad 2 minuty !!!!!
Czas 45:51 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 🙂 HAPPY !!!! kawał dobrej roboty Magda ! 😀
Pierwszy raz na biegu się zmęczyłam i dałam z siebie 95% ! Jest dobrze 😀
Przekonuje się do biegania na miarę swoich możliwości i powraca zdrowie i forma 🙂
Całą trasę walczyłam o jak najlepszy wynik 🙂
Teraz jest satysfakcja ! 🙂

IMG_20150501_105739

DSC_2964

I teraz zaczynają się cyrki lub 'śmiech na sali’ jak kto woli. 🙂
Według regulaminu miejsca open i w kategoriach wiekowych NIE dublują się.
Jak się później okazało organizator regulaminu nie dopilnował.
Tak więc powinnam zająć w swojej kategorii wiekowej 3 miejsce według regulaminu.
Jednak według wyników firmy pomiaru czasu byłam 4.
Po rozdaniu nagród poszłam do organizatora wyjaśnić ową kwestię fakt powiedział, że ich wina i zaczął mówić : „Ale nie uważa Pani, że zawodniczka która wygrała” przerwałam mu to zdanie i odpowiedziałam Zgadzam się z tym, że dziewczyna ta była lepsza ode mnie, sama czytając regulamin zdziwiłam się, że miejsca open i w kategoriach mają się nie dublować, tak więc w tym momencie jako organizator postąpiliście niezgodnie z regulaminem.
Organizator zabrał pierwsza lepszą statuetkę i chciał mi ją dać. Ja odpowiedziałam, ze statuetki nie chce, bo nie o to tutaj chodzi i sobie poszłam…

Bez tytułu

Ciężko mnie zdenerwować, ale organizatorom Biegu Unijnego w Przeźmierowie się to udało!
Delikatnie mówiąc byłam zła! Regulamin to regulamin, grajmy fair play.
Człowiek się stara, trenuje, biega, próbuje coś wybiegać, a tutaj taka wtopa.
Także jeśli ktoś chce zwiększyć poziom adrenaliny zapraszam do Przeźmierowa na bieg unijny. 🙂

Wracając już z biegu dostałam sms’a z informacją jaki mam numer startowy.
Super! 😀 Szkoda, że nie przysłaliście go do godziny 9:00.
Screenshot_2015-05-01-12-24-53

Przed godziną 15, przyszedł sms z wynikiem.
Czyli dobre 4 h po biegu. 😉

Screenshot_2015-05-01-16-41-48

Jak zauważyłam później w wydarzeniu biegu na Facebook’u nie tylko mnie oszukał Organizator zobaczcie sami :

1

2

Źródło zdjęć :
https://www.facebook.com/events/1394065277576025/1437940656521820/

Według pomiaru czasu (jak dla mnie beznadziejna firma mierząca czas, wiedziałam że będą problemy) mój czas brutto to 45:54, jest on zarazem czasem netto.
Dlatego postanowiłam, że nie będe brac czasu brutto zmierzonego przez firmę, tylko do życiówki zalicze swój czas z Garmina.

IMG_20150501_171143

Jak już zła aura poszła sobie ode mnie, zaczęłam strasznie cieszyć się z życiówki !!!!!!
Happiness na całego ! 😀 45:51 ! Jest bosko a będzie lepiej 😀
Mega szczęście, radość, uśmiech ! :)))))))))))))))))))))))))

IMG_20150501_123640

© 2025 Strong & Fit Women

Theme by Anders NorenUp ↑