Strong & Fit Women

Zwiedzam świat biegając!

Category: Motywacja (page 1 of 4)

Bieg wschodzącego Słońca na Babią Górę

Bieg Wschodzącego Słońca na Babią Górę to bieg dla każdego, kto lubi góry. Pobiegniesz raz i będziesz chciał/-a wrócić tutaj za rok. Trasa łatwa nie jest, ale zapisując się na zawody wiesz, że to trasa cały czas pod górę, na Babią Górę. Na górze warunki atmosferyczne potrafią być trudne.

Letni Bieg Wschodzącego Słońca

Z asfaltu w góry…

Pamiętam jak kiedyś widziałam, że znajomi biorą udział w tym biegu. Pomyślałam – fajna sprawa! Jednak daleko, więc pewnie nigdy tam nie dojadę. Życie potrafi zaskakiwać. Cieszę się, że mnie obserwujecie i czytacie mojego bloga. Może nie wiecie, ale ja obserwuje również Was. I tak obserwując poczynania grupy biegaczy w Beskidach stwierdziłam, że kiedyś przyjadę na trening. Nie myślałam, że stanie się to tak szybko! 😉 Od słowa do słowa tydzień temu i mówię – przyjeżdżam i zapiszę się na te zawody! Ahoj przygodo! 😀
Wyjazd w piątek o 22 z Berlina, w Katowicach byłam około 5 i o 5:30 pojechaliśmy do Bielsko-Białej pobiegać. 27km po górach minęło tak szybko, że chciałoby się jeszcze pobiegać. 😀 Będąc na endorfinowym haju, uśmiech nie schodził mi z twarzy. Szczerze dawno nie miałam tak ogromnego banana na twarzy, a podbiegi i zbiegi pokonywałam śmiejąc się. Potrenowałam zbiegi, uda trochę dostały, jednak muszę włożyć dużo pracy, żeby je wzmocnić. Trasa naszego treningu miała kilka punktów widokowych między innymi dwa razy byliśmy na Klimczoku.

Bieg na Babią Górę

Hallo! Pobudka! Ok, raczej nie spałam, po treningu tylko z godzinę popołudniu i później już nie mogłam zasnąć. Na zawody wyjechaliśmy o 24:30, na miejscu byliśmy o 3:10. Poszliśmy odebrać pakiety startowe i wróciliśmy do auta. Chwila odpoczynku i czas szykować się do startu. Wyposażenie obowiązkowe czołówka, kurtka wiatroodporna, czapka lub opaska na głowę, naładowany i włączony telefon komórkowy.
Przygotowani do startu zrobiliśmy krótką rozgrzewkę i już zmierzamy w kierunku startu, aż spiker przez mikrofon mówi, że przed wejściem do strefy startu sprawdzane jest wyposażenie obowiązkowe wymieniając dowód osobisty! Nie mamy dowodów! Nie było w regulaminie, że trzeba mieć! Do startu 8 minut, więc ile sił w nogach pobiegliśmy do samochodu po dowody. Trasa do samochodu zawierała też podbieg, także takie szybkie zerwanie z dodatkowym podbiegiem nie wiem czy było takie dobre, a może w sumie pomogło podczas biegu? 😀 Kto wie, kto wie! Jak wróciliśmy się na start okazało się, że jednak dowody nie są potrzebne.. No cóż, trudno!

Start 4:30

Wystartowaliśmy o 4:30, pierwsze nie wiem ile 300-500m? Można było podbiec, później zaczął się hardcore. Pod górę, pod górę! Mając świadomość, że to jest tylko 4,5km nie miałam nic do stracenia. Cel na te zawody to była dobra zabawa i dobry trening. Postanowiłam, że cisnę do przodu, żeby potrenować nogi, niech ten weekend doda im mocy po powrocie na asfalt. Było bardzo stromo, nawet przydałyby się kijki, także ile sił w nogach wspinałam się do góry. To nie był bieg, to była wspinaczka górska. Czołówka oświetlała trasę, odważnie pokonywałam wszystkie wystające korzenie i kamienie. 😀 Czułam jak palą mi się łydki, ale nie zwracałam na to uwagi, do przodu Magda, dajesz do góry, najlepiej jak potrafisz!
W połowie dystansu na trasie mieliśmy do pokonania ścieżkę z kamieni i płynącym po nich strumieniem. Ajj ale lodowata woda! Okazało się, że moje buty nie są wodoodporne, więc przy przejściu przez ścieżkę z szerszym strumieniem w poprzek zaserwowałam sobie lodowatą wodę w bucie i mokre skarpetki. Jednak nie zwracałam na to uwagi, stwierdziłam, że dziś mnie nic nie zatrzyma. Idę po swoje! Walczę ze swoimi małymi górskimi słabościami. Musze wyciągnąć z tego weekendu jak najwięcej, pokonać słabości i wrócić silniejsza.

Motywacja i samozaparcie

Mniej więcej w połowie dystansu zauważyłam przede mną dziewczynę, która na starcie odbiegła przede mną. Po cichu zaplanowałam sobie, że cisnę do przodu ile tylko mam sił, ale jednocześnie bez przesady 😀 może uda mi się ją wyprzedzić. Mam tę moc! 😉 Nie chciałam się przeforsować, ale pewna siebie pokonywałam kolejne metry do góry. Byłam coraz bliżej zawodniczki przede mną. Po drodze musiałam przeprosić kilku Panów, żeby mnie przepuścili. Jeden sam się obrócił i powiedział, żebym szła do góry, bo on o nic tutaj nie walczy, a ja mam szansę na podium, bo jestem 4! Także już bardziej świadoma faktu, że jednak jest wysoce prawdopodobne, że mogę stanąć na podium open kobiet wspinałam się do góry. Gdy była taka możliwość podbiegałam i znowu przechodziłam do szybkiego marszu pod górę. Udało się! Udało się wyprzedzić zawodniczkę przede mną! Do mety został jakiś kilometr. Nie wiedziałam do końca, czy dziewczyna odnajdzie w sobie moc i będzie próbowała mnie wyprzedzić, czy jednak nie będzie mieć tyle siły na końcówce biegu.
Wspinaczkę na Babią Górę przeplatałam biegiem, w międzyczasie obróciłam się trzy razy, żeby sprawdzić, czy jest szansa, że ta zawodniczka mnie wyprzedzi. Jednak wypracowałam na tyle bezpieczną odległość, że było to mało prawdopodobne. Nie mogłam mieć też 100% pewności, ponieważ ja przyjechałam z nizin, a przypuszczam, że większość zawodników była z okolicy i biega po górach. Także mają tę moc! Ostatnie 700m pod górę mijało na biegu i wspinaczce, a ja trenowałam samozaparcie i budowanie woli walki. Widoki rekompensowały cały trud włożony w bieg.
Do szczytu zostało może około 400m i zaczął już wiać silny wiatr. Ajj ciężko było biec pod górę i walczyć z tym wiatrem, ale to już końcówka, więc starałam się nie zwracać na to uwagi. W ogóle ciekawy patent obrałam na to górskie bieganie, że nie zwracam uwagi na rzeczy, które są poza strefą mojego komfortu. Traktuję je jak powietrze, jakby ich nie było.. Wiecie, że to działa? 🙂

Meta na Babiej Górze 

Na szczyt cisnęłam od startu do mety, naprawdę samozaparcia mi podczas tego biegu nie brakowało. Podeszłam do niego bardzo luźno, jako bieganie rekreacyjne i super przygodę! Na szczycie przejście przez matę żeby odbić chip, odebranie medalu i szybko założenie kurtki i opaski! Jak tam wiało! Prawie głowy urywało! Serio! Szybkie zdjęcia i zbiegamy jak najszybciej na dół! Trasa na dół była zabawna. Tak naładowałam się endorfinami, że się co chwile śmiałam. ;)) Drogę w dół pokonaliśmy marszo-biegiem, już momentami nie miałam ochoty zbiegać, serio. 😀 Ale chyba całą drogę w dół przegadałam. 😀

Bieg wschodzącego Słońca podsumowanie

Bieg na Babią Górę
Dystans 4,5km
Przewyższenia +840m
Czas 56:07
Miejsce open 33/93
Open kobiet 3/31
Kategoria wiekowa K1  2/11 

Podsumowanie weekendu

Sobotni trening 27,27km
Rozgrzewka 1,43km
Bieg na Babią Górę 4,5km
Zbieg z Babiej Góry 5,24km
Razem około 38,5km
To był naprawdę super weekend! Pierwszy raz byłam w Beskidach i bardzo mi się podobało! Chcę tu wrócić i wrócę na pewno nie raz! Super też pod tym faktem, że blisko do Krakowa, Zakopanego oraz w inne ciekawe miejsca do biegania. Także wyjazdy treningowo- biegowe mogę połączyć z odwiedzeniem znajomych. Kiedyś myślałam, że na śląsk mi bardzo nie po drodze, ale w sumie z Berlina droga jest spoko. 😀 A jak do małopolski żabki skok, to w ogóle mega sprawa!
Kończąc ten wpis lekko z humorem.. przejechałam 648km żeby pobiec 4,5km na Babią Górę. 😉

Sundose suplement diety, opinia, kod rabatowy

Sundose  suplement diety stworzony specjalnie dla Ciebie. Skład suplementacji dopasowany do potrzeb Twojego organizmu przyniesie najlepsze rezultaty. 

Sundose suplement diety co to jest?

Sundose to suplement diety dopasowany idealnie do potrzeb Twojego organizmu. Cały proces przygotowania spersonalizowego suplementu rozpoczyna się od wypełnienia wywiadu zdrowotnego opracowanego przez specjalistów. To na podstawie tych informacji powstaje Twój Sundose – indywidualny suplement diety. Dodatkową opcją jest wykonanie badań krwi, które pozwolą doprecyzować jeszcze bardziej skład Twojego suplementu. Wykonanie badań przed rozpoczęciem suplementacji Sundose pozwoli Ci również porównać wyniki na przykład po trzech miesiącach stosowania.

Jak przyjmować Sundose?

Twój indywidualny suplement diety przychodzi w kompaktowym kartoniku, który zmieści się bez problemu na półce w lodówce. Zalecane jest przechowywanie go w lodówce. W kartoniku znajdziesz 30 porcji suplementu, jedna saszetka to Twój spersonalizowany zestaw składników na jeden dzień. W jej większej części znajduje się proszek, który należy rozpuścić w wodzie, w drugiej części są tabletki. Sundose najlepiej spożywać po śniadaniu, żeby dodał energii na cały dzień.

Dlaczego warto suplementować Sundose?

Mając stworzony specjalnie dla potrzeb Twojego organizmu suplement diety nie musisz się martwić, że przyjmiesz złą dawkę suplementu, że jeden składnik suplementu będzie wykluczać się z drugim. Zachowasz bilans odpowiednich składników. Zabierzesz go również ze sobą w drogę! Jeden dzień to jedna saszetka. Wyjeżdżasz na tydzień? Żaden problem, zabierasz ze sobą siedem saszetek i cieszysz się dobrym samopoczuciem każdego dnia. Zwróć uwagę na to, że każdy z nas prowadzi inny tryb życia. Osoby, które trenują 3-4 razy w tygodniu potrzebują innej suplementacji niż osoby, które siedzą przy biurku przez 8h w pracy, a jedyną formą ruchu może być przejście z przystanku do pracy i domu. Dlatego indywidualnie dobrana suplementacja to klucz do sukcesu i furtka do dobrego samopoczucia każdego dnia.

Sundose suplement diety – skład

Sundose stworzony jest z pięciu grup substancji witamin, minerałów, probiotyków, kwasów omega-3, antyoksydantów.

Dlaczego ważna jest odpowiednia suplementacja?

Myślisz, że zdrowa, zbilansowana dieta dostarcza wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Niestety jakość produktów w sklepach pozostawia wiele do życzenia. Dlatego powinniśmy wdrożyć do swojej diety również odpowiednią suplementację. Połączenie zdrowego odżywiania i odpowiedniej suplementacji powinno zaprocentować dobrym samopoczuciem, pokładem energii, chęcią do życia i aktywnego dnia.

Moja dzienna suplementacja Sundose

Sundose opinia

Z Sundose pierwszy raz miałam do czynienia w maju/czerwcu 2019r. Wtedy otrzymałam do przetestowania miesięczny, indywidualnie dobrany skład Sundose. Pierwsze wrażenie było na maksa pozytywne. Poczułam przypływ energii, więcej sił, niwelację zmęczenia i chęć do życia oraz działania na większych obrotach.  Na początku zastanawiałam się czy to, aby nie efekt placebo. Jednak nic bardziej mylnego, ten suplement po prostu prawidłowo działał. Stosowałam go bodajże przez 3 miesiące, później zmieniłam tryb życia, przeprowadzka itp. Także nie stosowałam go, ale w głębi duszy czułam, że przydałaby mi się spersonalizowana suplementacja.

Rok później.. Zmiana trybu życia, dużo pracy, treningi, mało czasu na regenerację i sen sprawiły, że mój organizm prosił o pomoc. W sumie raczej nie prosił, bo nie miał na to siły. Byłam już u skraju, ledwo funkcjonowałam. Było ze mną naprawdę źle, nie będę tutaj tego opisywać, ale uwierzcie mi na słowo, że znalazłam się naprawdę na końcu drogi, z której na szczęście udało mi się wyjść, znaleźć światełko w tunelu. Tym światełkiem był Sundose. Powiedziałam sobie, że jeżeli Sundose mi nie pomoże wrócić do życia, normalnego funkcjonowania, zabrać senność, zniwelować to okropne uczucia zmęczenia, to już nic mi nie pomoże. Pokładałam w nim ogromne nadzieję dlatego, że wierzyłam w jego działanie. Wypełniłam wywiad na nowo, zrobiłam badania i zamówiłam swój spersonalizowany suplement. Nie mogłam się doczekać aż przyjdzie..

Powrót do suplementacji Sundose

Biorę go od kilku miesięcy i prawda jest taka, że nie czuję tego efektu wow jak za pierwszym razem, gdy go suplementowałam. Tylko wtedy prowadziłam diametralnie inny styl życia. Teraz pomógł mi wydostać się z dołka, głębokiego dołka. Potrzebowałam trochę czasu, żeby z powrotem zacząć normalnie funkcjonować. Najbardziej się cieszę z tego, że jestem bardziej wypoczęta, odeszła senność, już nie zamykają mi się oczy w ciągu dnia. Nie mam ciężkich powiek. Czuję się dużo lepiej. Mój organizm był na skraju, więc potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby dojść do siebie. Dobrze, że mam Sundose, który pozwolił mi wrócić do życia.

Wiecie na co najbardziej czekam? Aż organizm już wróci na właściwy tor i będę rano wstawać raz, dwa po pierwszym budziku. Tęsknię za porannym bieganiem i pełnią energii od samego rana, ale wiem, że dzięki Sundose ten moment kiedyś nastąpi. Przybliżyłam Wam trochę mojej historii. Jeżeli zastanawiasz się, czy zamówić Sundose, zrób to. Nie zastanawiaj się tylko zamów i sprawdź jak działa. Jest to spersonalizowana suplementacja, każdy z nas prowadzi inny styl życia i potrzebuje innej suplementacji, dlatego warto żebyś sam sprawdził Sundose. Myślę, że już w pierwszym miesiącu zauważysz efekty, pierwsze efekty można zauważyć już po kilku dniach. Także nie czekaj, tylko sprawdź sam. 😉

Sundose suplement diety – efekt na włosach

Ahh zapomniałabym!! Dzięki suplementacji Sundose moje włosy rosną jak szalone. Mam taki baby hair na głowie, że czasami komicznie to wygląda. 😉 Także jestem mega zaskoczona, pozytywnie!

Co mnie przekonało do stosowania Sundose?

Dużym plusem dla mnie jest dzienna porcja suplementu w formie proszku, który mieszamy z wodą i później mogę nim popić tabletki z drugiej saszetki. Ja zawsze miałam problem z regularną suplementacją. Po prostu nie lubię brać tabletek. Jak pracowałam w biurze to często kilkanaście razy dziennie myślałam, że muszę zabrać suplement diety, wystarczyło tylko sięgnąć do torebki, wydusić tabletki, zabrać, popić wodą i po krzyku. Jednak, gdzieś nie mogłam się przemóc żeby zrobić ten krok. Z Sundose jest inaczej, jego suplementacja jest bardziej przyjemna i łatwiej jest mi utrzymać regularność przyjmowania.

Sundose suplement diety kod rabatowy

Mam dla Ciebie kod rabatowy na Sundose, wpisując go w koszyku otrzymasz rabat 16,66% 😉

Sundose kod: strongfitwoman

 

Jak przesłać dane z Endomondo do Garmin Connect

Jak przesłać dane z Endomondo, żeby ich nie stracić? Jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście to musicie się pospieszyć. Aplikacja przestanie działać 31 grudnia 2020r, dane użytkowników zostaną usunięte 31 marca 2021r.

Jak przesłać dane z Endomondo?

Jak utworzyć archiwum danych z Endomondo?

Żeby utworzyć archiwum danych z Endomondo musimy najpierw zalogować się na konto. Następnie wejść w ustawienia i zakładkę Konto. Przy „Wyeksportuj i pobierz dane” klikamy Jak zacząć. Wysyłamy prośbę o utworzenie kopii naszych danych. W kolejnym kroku otrzymujemy wiadomość e-mail od Endomondo z informacją, że wysłaliśmy prośbę o udostępnienie danych i nasze archiwum jest właśnie tworzone. Gdy będzie gotowe, otrzymamy e-mail z linkiem do pobrania danych.

Jak długo tworzy się archiwum Endomondo?

Od wysłania prośby o utworzenie archiwum do otrzymania wiadomości z informacją, że dane są gotowe do pobrania minęło w moim przypadku 18h 25′ W wiadomością, którą otrzymaliśmy od Endomondo klikamy „pobierz archiwum”. Po pobraniu pliku wyładowujemy zawartość folderu Workouts do wybranego folderu.

Jak przesłać dane z Endomondo do Garmin Connect?

Łącznie miałam 1664 plików TCX, które podzieliłam na sześć części. Dla szybszego przesyłania i w przypadku nieplanowanej awarii, żebym mogła dojść do tego co się przesłało, a co nie. Następnie zalogowałam się w Garmin Connect. W prawym górnym rogu jest chmurka ze strzałką, którą klikamy. Następnie wybieramy Importuj dane i upuszczamy pliki do okienka lub wybieramy z folderu. Po załadowaniu plików (chwilę to potrwa, także cierpliwości pliki się pojawią) klikamy Importuj dane. Czekamy cierpliwie. Gdy dany plik się prześlę, będzie przy nim informacja „Importowanie zakończone„. Takim sposobem mamy przeniesione treningi z Endomondo do Garmin Connect. Niestety osoby, które miały zsynchronizowane konto Garmin Connect z Endomondo i treningi dodawane na Garmin Connect przesyłały się automatycznie na Endomondo. Przy wyżej opisanym przenoszeniu treningów z Endomondo do Garmin Connect takie treningi się powielą i będą podwójnie widniały w Garmin Connect.

Import danych do Garmin Connect

Aplikacja Endomondo

Aplikacja Endomondo to kawał biegowej historii niejednego biegacza. Kto zaczynał biegać właśnie z Endomondo? Moje biegowe początki były bez aplikacji i zegarka. Patrzyłam tylko na czas na telefonie, albo wychodziłam pobiegać i patrzyłam na godzinę przed i po treningu. Miałam też swoje trasy, które pokonywałam bez liczenia czegokolwiek. Tylko ja i bieganie. Później usłyszałam, że istnieje aplikacja Endomondo. Zaczęłam, więc z nią biegać. Pierwszy półmaraton przebiegłam bez włączonej aplikacji. Jednak jak zaczęłam się tego samego roku przygotowywać do maratonu zaczęłam używać regularnie Endomondo i podczas pierwszego maratonu również biegłam z Endomondo.

Po maratonie kupiłam zegarek, więc Endomondo zaczęłam używać do innych aktywności m.in. chodzenia, treningu na siłowni, biegania na bieżni, jazdy na rowerze. Jednak cały czas treningi biegowe z zegarka przesyłałam również na Endomondo, było dla mnie bardziej przyjazne. Garmin Connect używam od 1,5 roku dopiero i tylko dlatego, że trener sprawdza tam moje treningi. Era Endomondo dobiega końca i muszę zaprzyjaźnić się z Garmin Connect lub inną aplikacją. 😉  A Ty jaką aplikację wybierzesz?

Wędrówki górskie w Merrell Bravada -test butów

Wędrówki górskie  kiedyś nazywaliśmy po prostu chodzeniem po górach – „idziemy w góry”. Wszystko było jasne, jednak z biegiem lat i chodzenie po górach nabrało dyscypliny. Trekking, hiking i nie wiadomo co jeszcze. Idea cały czas pozostaje taka sama, spędzamy aktywnie czas na łonie natury. Musimy pamiętać, że bezpieczeństwo stawiamy na pierwszym miejscu. Dlatego odpowiednie obuwie jest bardzo ważne. Na pewno nie raz latem widziałaś/-eś turystów w japonkach, klapkach, zdarzały się i turystki w butach na obcasie! Wyjście w góry w nieodpowiednim obuwiu może się źle skończyć. Wygodne buty z dobrym bieżnikiem i możemy zdobywać szczyty. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam model Bravada marki Merrell, która od lat tworzy niezawodne buty na górskie szlaki.

Trekking co to jest?

Trekking w ostatnich latach stał się bardzo popularny. Jednak wiele osób nie wie jak brzmi jego fachowa definicja. Trekking to wędrówki prowadzone w trudnych warunkach terenowych i klimatycznych. Definicja jest dosyć ogólna, trudne warunki mogą wystąpić na przykład w dżungli, a pod względem klimatu trekking będzie cięższy przykładowo na pustyni lub lodowcu. Istnieje kilka rodzajów trekkingu m.in. tropikalny, pustynny, lodowcowy, polarny, na bagnach lub wulkanach. Także można się domyślić, że trekking to wcale nie taka łatwa dyscyplina! 😉

Dobrze, w takim razie co my robimy w tych górach?

Może hiking?

Hiking to angielski zwrot oznaczający długie i energiczne piesze wędrówki. Oczywiście nie tylko na górskich szlakach. Niestety wśród społeczeństwa króluje słowo trekking, a o hikingu nie jeden wędrowiec nie słyszał. Właśnie w górach najczęściej uprawiamy hiking.

Jaka jest różnica między trekkingiem, a hikingiem?

Przede wszystkim trekking i hiking to nie tylko górskie wyprawy. Hiking jest łagodniejszą wersją trekkingu. Hikingiem będzie rodzinny, energiczny spacer jednodniowy po łagodniejszym szlaku.

Merrell BRAVADA MID WP

Model Bravada to kolejna propozycja marki Merrell stworzona z myślą o kobietach. Dopasowanie i wygoda tenisówek z ochroną wysokiej jakości butów hikingowych.

Cechy charakterystyczne:

wodoodporny wierzch z siateczki

– wysoki kołnierz redukuje ryzyko powstawania obtarć

– język zapobiegający przedostawaniu się zanieczyszczeń do wnętrza buta

– wyjmowana wyprofilowana wkładka Kinetic Fit BASE (podeszwa wewnętrzna o kształcie dostosowanym do budowy stopy, zapewniająca stabilizację i komfort przy zachowaniu elastyczności i swobody ruchu)

– Poduszka powietrzna Merrell Air Cushion w pięcie amortyzująca wstrząsy i poprawiająca stabilność

– Podeszwa środkowa z pianki EVA zapewniająca stabilność i wygodę

– Podeszwa zewnętrzna Quantum Grip (podeszwa zewnętrzna dopasowana do różnych form aktywności, zapewniająca dobrą przyczepność w zróżnicowanym terenie, zarówno na suchej, jak i mokrej nawierzchni. Dzięki odpowiedniej konstrukcji bieżnika, brud i błoto są łatwiej usuwane na zewnątrz).

Membrana M-Select DRY

– Bieżnik 5mm

Obuwie przyjazne dla wegan zawiera 0% produktów pochodzenia zwierzęcego

Typ aktywności : buty hikingowe

Sezon: jesień/ zima

Buty do hikingu

Buty do hikingu mogą być niskie lub wysokie. Bardzo ważna jest podeszwa, musi mieć wyraźnie zarysowany bieżnik, który zapewni odpowiednią przyczepność na górskim szlaku, nawet w deszczowych warunkach, gdzie idziemy po mokrych i śliskich kamieniach. But ma trzymać się podłoża, nie ślizgać się. Kolejną ważną cechą butów hikingowych jest wodoodporność. W góry wybieram tylko buty, które są wodoodporne. Zawsze mówię, że nie wiem jakie warunki spotkam na szlaku. W górach pogoda potrafi być bardzo zmienna i z pięknego letniego dnia, może się zrobić „środek zimy” z wiatrem, śnieżycą, błotem itd.. Kiedyś w Bieszczadach przeżyłam takie skrajne warunki i ta wędrówka potwierdziła, że pogoda w górach naprawdę potrafi być bardzo zmienna. Dlatego odpowiednie przygotowanie do każdej górskiej wyprawy jest bardzo ważne. Od butów wymagamy również stabilizacji. Podłoże często jest bardzo nierówne, kamieniste z wystającymi korzeniami drzew. Także stabilizacja jest bardzo ważna, żeby uniknąć kontuzji.

Merrell Bravada dlaczego są wyjątkowe?

Przede wszystkim to but stworzony z myślą o kobietach, dla kobiecej stopy. Są bardzo wygodne, chodzenie w nich to czysta przyjemność. Zostały zaprojektowane na wzór tenisówek, sprawiają wrażenie jakby chodziło się w najwygodniejszych tenisówkach ever! Przyczepność do podłoża jest bardzo dobra. Została wzmocniona partia palców i pięta dla zwiększenia bezpieczeństwa na górskich szlaku. Mamy do wyboru trzy warianty kolorystyczne tego modelu, każda kobieta znajdzie kolorystykę odpowiednią dla jej osobowości.

Dziennik odżywiania i aktywności fizycznej

Dziennik odżywiania i aktywności fizycznej to świetny produkt dla osób, które chcą świadomie prowadzić aktywny tryb życia, zacząć jeść regularne posiłki i ćwiczyć regularnie. Prowadzenie dziennika pomaga kontrolować sposób żywienia i aktywność fizyczną. Pozwala również na ocenę i ewentualną eliminację błędów. Często ludzie zadają mi pytanie Po co prowadzisz dziennik, przecież zdrowo się odżywiasz? Tak, ale wiem, że mogę zdrowiej. Jednak żeby jeść zdrowiej, muszę mieć pod kontrolą moje dotychczasowe odżywianie.

Dziennik odżywiania i aktywności fizycznej

Na rynku dostępne są różne Fitness Plannery. Ja wybrałam Bababook. Mamy dziennik 2w1 odżywianie i aktywność fizyczną. Jeden Bababook wystarczy nam na 6 tygodni. Jest to dobry czas, aby zdobyć kontrolę nad swoim sposobem odżywiania i ruchu. Przez ten czas łatwo zbudujemy nawyk aktywności fizycznej i wyrobimy nawyki żywieniowe. Jak zapełnimy swój dziennik decydujemy jaki będzie nasz kolejny krok. Możemy spróbować kontrolować się samodzielnie lub zacząć uzupełniać kolejny dziennik odżywiania i aktywności.

Bababook active 

Aktualnie jest 9 wzorów dzienników do wyboru. Sam dziennik jest mały, kwadratowy, bardzo poręczny. Zmieścimy go bez problemu do torebki lub sportowej torby. Jak zwykle na początku mamy do uzupełnienia swoje dane z dodatkową informacją o grupie krwi, uczuleniach, chorobach i telefonem ICE. Następna strona to napis, niby zwykły, a niezwykły Zaczynamy! Przewracając tą kartkę robimy krok do lepszej wersji siebie, dla siebie.

Cele zdrowego odżywiania

Cele niezapisane pozostają życzeniami – autor nieznany. Taki cytat wita nas na kolejnej stronie Bababooka. Na tej stronie naszym zadaniem jest wypisanie głównych celi na 8 tygodni treningowych, związanych z odżywianiem lub innych. Po prawej stronie z kolei jest tabelka z tygodniami i 56 ponumerowanymi kratkami do skreślania. Obserwujemy tutaj swój postęp i odliczamy zrealizowane dni lub liczymy ile dni zostało do końca! Na końcu jest bardzo przyjemy napis plan zrealizowany.

dzienniczek treningowy

Kontrola wagi i pomiary sylwetki

Na kolejnych kartkach naszego dziennika mamy tabelę pomiarów oraz tabelę wykresu wagi. Tabele są na 8 tygodni. Także wszystko przejrzyście mamy rozpisane i możemy śledzić swoje postępy. Kolejne karty to karty motywacji. Puste strony do dowolnej aranżacji. Sama/sam wiesz co Cię najlepiej zmotywuje. Pamiętaj o codziennym zaglądaniu na te karty, by motywować się do działania cały czas. Następnie jest karta korzyści, zapisz tutaj korzyści jakie osiągniesz, gdy dotrzesz do celu. Jeśli – to, tak nazywa się kolejne strona uważam, że jest bardzo oryginalna. Przykład z Bababook: Jeśli pójdę do restauracji, to zamiast pizzy zamówię sałatkę. Pamiętaj, zawsze masz wybór. To Ty decydujesz o tym co jesz.

Krok po kroku do celu

Uwaga! Zaczynamy plan na osiem tygodni! Karty motywacji wypełnione, a cele określone. Przechodzimy do działania. Na początku uzupełniamy tygodniowy plan aktywności fizycznej i cele tygodniowe. Kolejne strony to rozpiska na każdy dzień sześciu posiłków i rodzaju aktywności, na końcu sama oceniasz swój dzień. Po całym tygodniu czas na małe podsumowanie, jest skala ocen i określasz mocne i słabe strony minionego tygodnia.

Osiągnięcie celu wymaga czasu

Osiągnięcie celu wymaga czasu, ale ten czas i tak upłynie. Z podręcznym notesem Bababook zmienisz podejście do diety i treningów. Zaplanujesz całotygodniowe posiłki i treningi. Gdy zabraknie Ci motywacji, otworzysz karty motywacji i przypomnisz sobie, dlaczego zacząłeś. Złapiesz kontrolę nad tym co jesz, będziesz pilnować godzin posiłków, osiągnięcie celu stanie się łatwiejsze i bardziej przejrzyste. Sam Bababook na pewno stanie się Twoim przyjacielem. 😉

Dziennik odżywiania – Twój asystent zdrowia

Prowadząc dziennik odżywiania i ruchu mamy u boku cichego asystenta, który zmotywuje, jak nadejdą chwile zwątpienia. Jednak przede wszystkim zapisujemy tam co i o której godzinie jemy, ilość wypitej wody oraz zaplanowane treningi. W dzienniku cały zaplanowany tydzień wygląda przejrzyście. Gdy coś będzie nie tak powinna nam się zapalić czerwona lampka, podczas analizowania zaplanowanego tygodnia. Osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z regularną aktywnością fizyczną i zdrowym odżywianiem często popełniają błędy. Najczęściej wykonują zbyt dużo treningów, zapominając jak ważna jest regeneracja i o minimum jednym dniu bez treningu w tygodniu. Prowadząc dziennik i zapisując skrupulatnie zjedzone posiłki, nauczymy się regularnie i zdrowo jeść. Każdy błąd będzie widoczny czarno na białym, więc łatwo będzie go wyeliminować. Dążąc do lepszej wersji siebie, lepszego zdrowia i samopoczucia.

Zacznij tam, gdzie jesteś, użyj tego, co masz, zrób, co możesz – Arthur Ashe

Życzę Ci powodzenia. 

Older posts

© 2021 Strong & Fit Women

Theme by Anders NorenUp ↑