Page 2 of 14

Merrell AGILITY PEAK FLEX

Buty Merrell Agility Peak Flex testowałam na kamienistych górskich drogach i błotnistych leśnych ścieżkach podczas tegorocznych roztopów. Udało mi się nawet zabrać je nad Bałtyk, gdzie pokonały ze mną kilka kilometrów wzdłuż morza.

Buty Merrell Agility Peak Flex przeznaczone są do biegów długodystansowych w trudnym, górskim terenie.

Kilka słów od producenta, cechy :

* wierzch : materiał, siateczka i TPU
* amortyzacja 16 mm
* odblaskowe elementy dla lepszej widoczności
* system sznurowania Merrell Omni-Fit znakomicie dopasowujący but do stopy
* wzmocnienie Hyperlock TPU wokół pięty zapewniające bezpieczeństwo podczas szybkich zbiegów i nagłych skrętów
* żłobiona podeszwa środkowa FLEXconnect EVA o właściwości dwukierunkowego zginania dla lepszej zwinności i większej stabilizacji
* podeszwa zewnętrzna z technologią M Select GRIP+ z bieżnikiem inspirowanym układem kości stopy, zapewniającym wytrzymałość i przyczepność podczas biegu na suchym i mokrym szlaku
* bieżnik 5mm

System sznurowania Omni-Fit znakomicie spełnia swoje zadanie. Język wykonany w dość specyficzny sposób dobrze dopasowuje się do stopy i nie uwiera.  Natomiast dobra amortyzacja przydaje się w górach na zbiegach i nierównej powierzchni. Bez względu na to czy zbiegamy czy biegniemy na szczyt nie tracimy przyczepności nawet na śliskiej nawierzchni.
Buty są wygodne i komfortowe, nic nie obciera, nic nie „dusi” stopy.

Przód butów jest wzmocniony tworzywem a’la guma, które jest stosunkowo miękkie, więc nie przeszkadza podczas biegów i nie wpływa negatywnie na uczucie komfortu. Wzmocnienie wokół pięty gwarantuje nam stabilizację podczas górskich zbiegów. Z kolei solidnie wykonana  podeszwa zapewnia dobrą amortyzację i sprawia, że biegnąć po nierównej nawierzchni typu gałęzie/kamienie nie czujemy nierówności.

Przyczepność: 5
Amortyzacja: 5
Stabilizacja: 5
Wygoda: 4,5
Wentylacja:

Minusy: przemakają

 

Podsumowując:  Jestem zadowolona z butów Merrell Agility Peak Flex i uważam, że spełniają swoje zadanie podczas treningów w górach. 

Mizuno Wave Rider 20

Gdzie testowałam buty Mizuno Wave Rider 20 ?
Asfalt, kostka brukowa, leśne ścieżki, po plaży wzdłuż Bałtyku oraz w biegu na Sky Tower we Wrocławiu (bieg po schodach).

Od samego początku spodobały mi się wizualnie – piękny, damski fason
o uroczym kolorze.

Co więcej..

Posiadają charakterystyczną podeszwę o zaokrąglonych krawędziach.

Zastosowany system wentylacji, który redukuje ciepło i wilgoć zgromadzoną wewnątrz buta.

Przód buta wykończony jest ze sztywnego, grubszego materiału,
co uniemożliwia podziurawienie cholewki. (np. o kamienie,
wystające korzenie, gałązki)

Pierwsze wrażenie po założeniu butów? Wygodne i miękkie. 

Zaletą tych butów jest bardzo dobra amortyzacja i stabilizacja stopy.
Najdłuższy dystans jaki w nich przebiegłam to 15km. Oprócz spokojnych treningów robiłam również treningi szybkościowe, w butach nie zabrakło dynamiki i lekkości. Może ten model butów nie należy do najlżejszych, ale dadzą radę na treningach przy budowaniu szybkości.
Buty nie obcierają stopy.

Bardzo spodobały mi się sznurówki. Nie wiem jak Wy, ale ja akurat mam swoje preferencje co do sznurówek. 🙂 W tych butach sznurówki są zaokrąglone, miękkie, delikatnie rozciągliwe i krótkie – takie akurat.

Buty bardzo zgrabnie wyglądają na nogach.

 

Amortyzacja : 5
Stabilizacja: 4,5
Przyczepność: 4
Wentylacja: 5
Wygoda : 5
Dynamiczność : 4 

Przeznaczenie: asfalt. trening
Rodzaj obuwia: neutralne

Biegaczko jeśli chcesz mieć buty w kolorze, który przykuwa uwagę to zdecydowanie polecam Ci model przedstawiony powyżej. One po prostu nie pozostaną niezauważone. 🙂

Uważam, że buty Mizuno Wave Rider 20 dzięki amortyzacji i stabilizacji, którą posiadają mogą być dobrym wyborem na bieg na 10km, półmaraton i maraton.

 

W planach mam przebiec w nich jeszcze  minimum 20km, więc gdy tylko to zrobię na pewno w tym miejscu zamieszczę wrażenia i opinię czy buty się sprawdziły na takim dystansie.

 

 

 

Kokosowe ciasteczka jaglane FIT

Składniki :

Daktyle – 24 sztuki
Kasza jaglana – 1 szklanka
Wiórki kokosowe – 1 szklanka
Cukier kokosowy – 0,5 łyżki
Nasiona chia – 1 łyżka
Aromat migdałowy – kilka kropel

Gorzka czekolada – 90g
Wiórki kokosowe – 3 łyżki
Syrop klonowy

Przygotowanie:
Daktyle zalewamy gorącą wodą na 15′. Następnie gotujemy kaszę jaglaną wg przepisu z opakowania, wrzucamy do kaszy daktyle i gotujemy razem. Gdy kasza będzie gotowa przekładamy ją razem z daktylami do Thermomixa* Dodajemy cukier kokosowy, nasiona chia oraz aromat migdałowy. Wszystko blendujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy wiórki kokosowe, mieszamy. Formujemy ciasteczka i wykładamy na blaszkę wyłożoną  papierem do pieczenia. Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 20′ temp. 180stopni. Gdy ciasteczka ostygną smarujemy je z wierzchu (pędzelkiem) syropem klonowym. Następnie rozpuszczamy gorzką czekoladę i maczamy każde ciasteczko do połowy w czekoladzie, a następnie w wiórkach kokosowych.

*Jeśli nie posiadasz Thermomixa to używasz sprzętu, który zblednuje nasze składniki na jednolitą masę.

 

Do zrobienie ciasteczek zainsiprował mnie przepis na stronie www.zielennina.cooking („Ciasteczka jaglane z czekoladą”)

 

Szybki FIT deser!

Potrzebujesz :
– 1 galaretka owocowa
– owoce mrożone (ilość wg uznania)
– mleko kokosowe (1 puszka)
– nasiona chia (3 łyżki)
– dżem 100% owoców czarna porzeczka
– ananas
– syrop klonowy (2 łyżki)

Galaretkę przyrządzamy według przepisu z opakowania. Do pucharków kładziemy owoce i wlewamy galaretkę. Odkładamy do schłodzenia. Mleko kokosowe  stałą część i 1/2 połowy wody, która zostanie w puszce, nasiona chia oraz syrop klonowy mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Kokosowy krem wykładamy na naszą galaretkę. Chłodzimy w lodówce. Następnie kładziemy dżem i ananasa i można jeść. Pysznie, smaczne i niskokaloryczne w porównaniu do deserów z restauracji. 🙂

 





Fit Pralinki a’la Ferrero Rocher

Składniki :

Czekolada deserowa – 50g
Cukier kokosowy – 1 łyżka
Kakao o obniżonej zawartości tłuszczu- 2 czubate łyżki
Mleko kokosowe w proszku – 2 łyżki
Olej kokosowy – 1 łyżka
Masło orzechowe – 4 łyżki
Aromat migdałowy – 4 krople
Kasza jaglana – 100g
Orzechy laskowe – 50g

Polewa
czekolada deserowa – 50g
Orzechy laskowe – 30g
Olej kokosowy – 1 łyżka

 

  1. Czekoladę deserową, cukier kokosowy, kako, mleko kokosowe w proszku, olej kokosowy, masło orzechowe, aromat migdałowy wrzucamy do garnka i gotujemy do rozpuszczenia wszystkich składników.
  2. Kaszę jaglaną gotujemy wg przepisu na opakowaniu.
  3. W Thermomixie rozdrabniamy orzechy laskowe, następnie wykładamy je do miseczki.
  4. Do składników z pkt 1 dodajemy ugotowaną kaszę jaglaną i mieszamy.
  5. Przekładamy masę do Thermomixa i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji.
  6. Gdy konsystencja będzie prawidłowa dodajemy rozdrobnione orzechy laskowe i mieszamy.
  7. Zostawiamy masę do wystygnięcia, następnie formujemy kulki i wkładamy do lodówki na 2h.
  8. Rozpuszczamy 50g czekolady deserowej z olejem kokosowym i orzechami laskowymi, następnie obtaczamy kulki w naszej polewie. Wkładamy do lodówki na około 1,5h. Po tym czasie pralinki są gotowe do jedzenia.

Smacznego!

« Older posts Newer posts »

© 2017 Strong & Fit Women

Theme by Anders NorenUp ↑